wtorek, 19 lipca 2016

Wulkany energii

   
      Gdybym się spytał sam siebie, gdzie w Polsce znajdę wygasły wulkan, wskazałbym na tzw. Krainę Wygasłych Wulkanów, czyli Pogórze Kaczawskie. Jednak w ten niesławny weekend poprzedzony zamachem w Nicei oraz nieudanym puczem w Turcji jedziemy do mniej oczywistego miejsca, w którym znajdziemy wulkan.
     

W drodze na stożek wulkanu

czwartek, 7 lipca 2016

100 kilometrów sudeckiego upału

                                           


    A więc jadę. Miałem co nieco zamieszania z samym zapisaniem się na Sudecką 100 - od stycznia byłem PEWIEN że jestem zapisany i zapłacony. A nie byłem. Na szczęście tydzień przed startem chciałem sprawdzić, kogo to spotkam na trasie. I nie spotkałbym siebie. Nie było mnie. Szybki przelew i jestem, tyle że o kilka złociszy drożej płacę za start - i tak śmiesznie niska opłata jak za taki bieg.
    Sam udział w biegu - sprawa powiedzmy, honoru. Albowiem dwóch poprzednich edycji nie ukończyłem. Tym razem jakoś sobie powtarzałem - do trzech razy sztuka.

Oficjalne logo 28. Sudeckiej 100



niedziela, 19 czerwca 2016

Eksplorator w sandałach

       Jeszcze rano nie wiedzieliśmy, gdzie się dziś udamy. Druga strona nie miała ochoty na wczesne wstawanie i wyjazd w góry - mimo to postanowiłem sprawić, by nie była to kolejna leniwa niedziela. Tak, wiem, to jakaś choroba psychiczna, ale ja po prostu nie potrafię powstrzymać się od poznawania nowych bądź odwiedzania starych miejsc, to taka mało groźna forma niedojrzałości. Przed 11 udaje nam się wyjść z mieszkania, a naszym celem jest kamieniołom Liban, położony tuż obok Kopca Krakusa, najstarszego zabytku Krakowa.

Widok na Kopiec dokładnie od południowej strony

poniedziałek, 30 maja 2016

Kleszcze, a ja chcę jeszcze

      W Boże Ciało wybrałem się z Czarkiem na Ślężę. Wyjazd późno, bo po 9, czyli coś co mi się nie za bardzo podoba.
    Bo napierać powinno się od samego rana. Dojeżdżamy tam przed 10, i tutaj potwierdzają się moje słowa - ekipa biegaczy o tej porze już wraca ze Ślęży, w czasie gdy my dopiero gramolimy się na szlak.
    Na żółty szlak w stronę Przełęczy pod Wieżycą. Prowadzi on koło domu dziecka, by potem wspiąć się na stoki Gozdnicy. Potem wybiegamy na łączkę z głazem, chyba narzutowym, i już jesteśmy na przełęczy.

Obelisk upamiętniający rotmistrza Pileckiego na Przełęczy pod Wieżycą

niedziela, 22 maja 2016

Dlaczego Ponzel skoczył i czego (jeszcze) nie ma na Wikipedii?



Dla ciekawych, tutaj pierwsza część wspomnień z majówki, a poniżej już druga, ostatnia część.


Dzień 3 - Poniedziałek 2 maja

        Dziś w planach wyjazd do Polanicy-Zdrój. W różnych celach - kobiety nie wejdą nawet do lasu, my zrobimy ponad 20km. W Polanicy będę dopiero drugi raz w życiu, za pierwszym razem przybiegłem tu z Wałbrzycha :)
      Dojeżdżamy na miejsce po 10, i od razu się rozdzielamy. Trasa jest, nomen omen, z góry założona, a tworzy ją pętla dookoła doliny Bystrzycy Dusznickiej. W mieście z początku lecimy deptakiem, by szybko dotrzeć do naprawdę wchodzącego w miasto lasu (a właściwie to miasto wchodzi w las).

Na deptaku w Polanicy